04_04_simo04 Image Banner 1176 x 145

piątek, 4 marca 2016

Fenomen O bag i jak stałam się ofiarą konsumpcjonizmu.

Fenomen O bag i jak przez ten fenomen stałam się ofiarą konsumpcjonizmu.
 Do zmiany torebki dość długo się zastanawiałam na żywo pierwszy raz zobaczyłam O bag  u rezydentki biura Tui na Ibizie. Miała kremową na lnianych sznurkach i idealnie wpasowywała się jej mundurek i sandały na koturnie. Czyli dokładnie rok temu tyle na nią czekałam dopiero przy wyjściu ze Złotych Tarasów zobaczyłam ich stoisko. Ale było za późno na zwrot torebki którą najpierw zakupiłam w  Guess, a stolik w Belwederze czekał. Siedziałam jak na szpilkach na obiedzie nie myśląc o niczym innym jak o stoisku O bag. Gdy wróciliśmy do hotelu odbyłam rozmowę z mężem i udałam się wymienić torebkę Guess na pieniążki, które miałam przeznaczyć na nową O bag. Byłam tak zdeterminowana, ale pani ekspedientka szybko sprowadziła mnie na ziemię. Towar zakupiony podlega tylko na wymianie na inny towar. Nogi mi się ugięły gdzie mój nowy O bag, czy już mogę o niej zapomnieć. Szukałam zastępczych towarów na wymianę ale żaden z nich mi się nie podobał do czasu kiedy zobaczyłam ciekawy męski zegarek. W taki sposób stałam się ofiarą swojej głupoty i konsumpcjonizmu, pewnie wiele osób tak właśnie działa pod chwilą emocji.  Wymieniłam torebkę na zegarek, który  okazał się mało interesujący dla męża, czyli dałam ciała na linii frontu, który powinna by się zdawało znać ale kto czyta małe ogłoszenie na karteczce przy kasie. Teraz Wiem, że należy dobrze zastanowić się przed zakupem. 
Zatem podsumowując chciałam mieć torebkę mam zegarek i upragniony O bag. Zegarek mąż czasem założy do garnituru ale ja czasem pożyczę do stylizacji. 

Kochani dlaczego tak się stało, że chęć posiadania tej torebki i jej zakup wygrał nad rozsądkiem i oszczędnością. A mianowicie dlatego iż ta torebka jest wygodna, pojemna, leciutka, ma wkład który doskonale zabezpiecza moją własność skrywaną w jej wnętrzu i co najważniejsze mogę ją modyfikować jak che czyli wymieniać: rączki wkład i dodawać ozdobniki takie jak filc czy naturalne futerko. Pytacie czy warto. Warto nawet za taką cenę jak ja zapłaciłam czyli teraz moi drodzy zaczynam się bawić w budżet domowy, ale o tym napiszę Wam po miesiącu kiedy będę już wiedziała o moich spostrzeżeniach. Miłego dnia Kochani. 
Kilka fotek z najlepszych stylizacji moich O bag. 













wtorek, 1 marca 2016

Ciotka Klotka na urodzinach, prezent dla trzy letniej dziewczynki.

Witajcie. 
Ci którzy mają dzieci szczególnie te najmłodsze wiedzą, jaka jest najczęściej wałkowana bajka w tym sezonie ja też tak myślałam. Więc gdy zobaczyłam w tekturowej teczce książkę Masza i Niedzwiedź postanowiłam ją zakupić. Wasze wskazówki też mi się za dużo nie przydały, ale bardzo dziękuję, że mogłam na Was liczyć.
Dziecko, a raczej trzyletnia dziewczynka jest na etapie bajki Psi Patrol PAW. Ile się namęczyłam aby choć jedną rzecz zakupić z tej bajki, bo przecież nie można zawieść takiego malucha zwłaszcza, gdy ma coś upatrzone. Udało mi się zakupić chociaż Rubbley. Maskotka powędrowała zatem z dziewczynką do spania. 

Przed Wami moja stylizacja na urodzinową imprezę do trzyletniej małej księżniczki.
 W tym moherowym berecie wyglądam jak bym z kościoła się urwała, a nie na urodzinową imprezę szła.


Czy Wasze dzieci też oglądają Maszę i Niedźwiedzia czy PAW?
 Zawsze lepiej przed urodzinami zrobić wywiad.

Czym dziecko się bawi i co potrzebuje niż być rozczarowanym. Dlaczego nie dostało tego co chciało przecież mi o tym mówiło. Problem tkwi w tym, że nie zawsze te nasze dzieci słuchamy. 
Zatem miłego wieczoru i więcej rozmów z dziećmi.



poniedziałek, 29 lutego 2016

Spacerowo.

Witajcie. 
Wolny czas często spędzam w ruchu, aby czuć się wygodnie nie ubiorę dresów. Dresy noszę tylko na siłownie lub do biegania  ostatecznie na rower. Dziś przysłowiowy dres zamieniłam na wygodne jeansy oraz na moją ulubiona bluzę. Nie mogło zabraknąć zabezpieczenia mojej szyi w wyjątkowym kominie dwustronnym uszytym specjalnie dla mnie przez Annę Maksymiuk-Szymańską czyli markę EmEm Szop .
Mój sportowy look to zgrany duet białej bluzy i ciekawego dwustronnego komina. Obydwie te firmy są bliskie mojemu sercu bo kojarzą mi się z wolnością i wspaniałymi latami młodzieńczymi.

Bluza marki Femi Pleasure, którą widzicie na zdjęciu  ma już 4 lata zakupiłam ją na Helu gdzie spędziliśmy cudowny chwile w Ośrodku Molo Surf. 
Kilka słów o firmie Femi Pleasure, która ma wspaniałe barwy i kolory, ciekawe wzornictwo i charakteryzuje się wysoką jakością bawełny. Firmę prowadzą dwie siostry Anita i Kamila Nawarkiewicz, gdy zaczynały na Polskich stokach górskich brakowało kolorowych strojów, wszystko było szare i smutne, więc zaczęły projektować bluzy. Rozdając je znajomym rozpędziły machinę w której każdy od Helu po Japonię chce nosić tą markę. Firma idzie wraz z postępem teraz i dzieciaczki mogą mieć kopię ciuchów mamy. Zatem jeżeli jeszcze nie macie w swojej szafie tej kultowej bluzy to nie wiecie co tracicie!!!
 Zapraszam do śledzenia nas na instagramie i na fanpage M&J. Miłego wieczorku Kochani. 







niedziela, 28 lutego 2016

Spacer wzdłuż linii brzegowej półwyspu Jukatan i mój strój dnia.

Witajcie.
Bardzo dużym zainteresowaniem Waszym cieszą się moje stroje dnia. Dziś strój na wyprawę brzegiem morza. Po śniadanku udaliśmy się aby od strony morza zwiedzić strefę hotelową. Mieszkaliśmy w hotelu RIU zatem mogliśmy udać się do każdego hotelu RIU aby skorzystać z ich oferty gastronomicznej czyli np: napojów.
Kilka zdjęć z naszej wyprawy.

 W tym roku wiedząc, że wybieramy się do Meksyku postanowiłam w październiku na wyprzedażach zakupić mój nowy dwu-częściowy strój mało tego cena była idealna całość 75 zł- Calzedonia.
Kochani nie czekajcie jak ja do ostatnich wyprzedaży gdyż może być duży problem z rozmiarem. Jako sukienkę wykorzystałam kobaltową tunikę z H&M. Jest to w ostatnim czasie jeden z moich ulubionych kolorów. Okulary podobne do modelu "Prady" zakupiłam na Zalando. Do tego sandałki F&F które rozsypały mi się na wycieczce na Wyspie Kobiet, ale o tym Wam jeszcze napiszę.



Spacer to przyjemna forma wypoczynku zwłaszcza, że jest w miłym towarzystwie.
Plaża nie zawsze jest piękna i czysta. 
Ale Iguanom najwyraźniej te śmieci nie przeszkadzają .


Piękne posiadłości malowniczo położone nad brzegiem morza.


Dom przy plaży i oczywiście pomost do cumowania swoich jachtów.



Jednym z celów wędrówki był hotel RIU Palace tak wygląda od strony morza.

W środku hotelu bogactwo i przepych, ale zapach jak w muzeum. Raczej nie chciała bym tu mieszkać.





 Po drinku w muzeum czas na dalsza wędrówkę. Celem jest dobra restauracja.
Restauracja znaleziona Pomijając tą panią która wkręciła się do zdjęcia. 





Jedzonko okazało się pyszne, po tak długim spacerze wszystko smakuje wyśmienicie. 


To teraz delikatny deser i w drogę.
Kochani ciekawe czy zgadniecie do czego ten przyrząd służy kelnerom?
Czekam na Wasze komentarza.
W Meksyku wodę spłukuje się troszkę inaczej niż w Europie.Ciągniesz za Wajchę w dół.

Jest i strój do torebki dobrany t.z.n samochód dobrany do mojej stylizacji. 

Plaże jak pięknych obrazów. 

Spacer, spacerem , ale jak schodzisz z plaży i spotykasz znajomą twarz z Twojego miasta to już jest zbieg okoliczności, przypadek, zrządzenie losu? Napiszcie co Wy myślicie o takich spotkaniach, czy mieliście takie spotkanie?
  Ja  twierdzę, że świat jest zbyt mały, a życie zbyt krótkie.
 Więc Kochani korzystajcie  z życia póki je mamy zatem "Carpe diem".



















2203 1920x400_PL_AFF_shf_sneaker_a160321 Image Banner 1920 x 400