04_04_simo04 Image Banner 1176 x 145

czwartek, 7 lipca 2016

CO Z TYMI KURKAMI

Ostatnio bardzo dużo się dzieje, ale o Was nie mogę zapominać bo to Wy jesteście moim motorem do działania.
Wczoraj na wieczór nakręciłam włosy na papiloty z gąbek z Tesco. Czy jest warto??????

Może i warto, ale na pewno się nie wyspałam  bo gąbki mimo wszystko są sztywne.
 Czy polecam do włosów pół długich raczej NIE!!!!
Skręt nie był intensywny może z krótko trzymałam te "papiloty na głowie".

No nic ja dalej będę kombinować na polu dbania o swój wizerunek bez skalpela i radykalnych zmian. Włosy zdecydowanie muszą być dłuższe. Takie jest moje zdanie. Ale oczywiście zachęcam Was gorąco do eksperymentowania zarównywano na polu kuchennym jak i w łazienkach.
Dziś obiecany przepis na Pieczeń cielęcą z kurkami. 

Jest to bardzo czasochłonne zadanie, ale warte bo zalety cielęciny są ogromne.
Po pierwsze jest lekkostrawna, chudsza od wołowiny i wieprzowiny. Zawiera białko, łatwo przyswajalne żelazo, cynk i witaminy z grupy B2 i B12.


SKŁADNIKI

Przepis na dwa dni:

Dlaczego na dwa dni ??
Przypomniał mi się kawał przychodzi mąż po pracy i pyta od progu żonę :
Kochanie co na obiad, a żona odpowiada: NIC!!!.
Na drugi dzień sytuacja ta sama mąż pyta żonę co dziś na obiad: a żona na to "Przecież mówiłam Tobie, że gotuję na dwa dni" to taki żart sytuacyjny więc w woli ścisłości szanuję swój czas wiec  gotuję na dwa dni  dla czteroosobowej rodziny i o to ten przepis. 

  • 1,2 kg cielęciny (schab, łopatki)
  • 40 dag kurek
  • duży por
  • 10 dag startego parmezanu ja użyłam sera z Biedronki typu Gorgonzola
  • 2–3 łyżki tartej bułki
  • jajko
  • szklanka bulionu grzybowego (z kostki) ja miałam naturalny dzięki Lena za grzyby bardzo się przydały
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oleju
  • łyżka masła
  • sok z cytryny
  • tymianek
  • pieprz
  • sól

  • Sposób  sporządzenia  całego dania:


    Kurki oczyść. Por umyć, posiekaj, zeszklij na łyżce masła. Dodaj kurki. Dopraw tymiankiem, solą i pieprzem. Smaż, aż kurki puszczą sok. Odparuj większość płynu, ostudź i wymieszaj z parmezanem, tatrą bułką i jajkiem.


     

    Mięso umyj, oczyść. Rozetnij UWAŻAJ!!! aby nie przecinając do końca,zrób to tak aby powstał duży płat. Rozbij tłuczkiem, formując cienki, płat. Natrzyj przekrojonym czosnkiem, skrop sokiem cytrynowym, oprósz solą i pieprzem.


    Na płacie mięsa ułóż nadzienie i zwiń w roladę.


     Pieczeń obwiąż nicią kuchenną i obsmaż na oleju. Ułóż  w brytfannie, podlej bulionem grzybowym i wstaw do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Piecz około 1,2 h często polewając bulionem  i przekręcając.

     Gdy mięso jest już dobre usuń nici i pokrój na kawałki. 

    Ja podałam z ryżem i zrobiłam surówkę z marchewki starkowanej z porem i jabłkiem, przyprawiłam solą i pieprzem.

    Jeszcze jedno jako napój na gorące dni polecam przepis Pani Uli.
    Dzień wcześniej przygotowałam wodę z kranu bo mam swoja ze studni dorzuciłam kilka kryształków soli himalajskiej . Tak przygotowaną wodę  odstawioną na całą noc  z rana przyprawiłam: startym imbirem, miętą i cytryną. 
    Napój doskonale gasi pragnienie na zbliżające się upały od poniedziałku. 
    Koniecznie dajce znać czy danie Wam smakował.
    Obiad na drugi dzień różnił się tym, że mięso poddusiłam jeszcze w dodatkowym sosie grzybowym, a surówkę zrobiłam na świeżo również z marchwi i jabłka, ryż została z poprzedniego obiadu.
    Życzę Wam miłego dnia i smacznego pożywnego dania. Koniecznie podzielcie się swoimi przepisami z Kurek bo Ania już pisała o polędwiczkach, ale może jeszcze coś ciekawego mi podsuniecie na obiad. 
    Buziaki ślę, a ja lecę szykować strój dnia z nową papilotową fryzurą rodem z Tesco.



środa, 29 czerwca 2016

A MIAŁO BYĆ TAK PIĘKNIE I KOLOROWO


Nic nie jest kolorowe gdy tego bardzo chcemy.
 Dzień zapowiadał się w różowych barwach z rana miał  być trening(BIEGANIE), czyli standardowo 10 km. Po 3,8 km poczułam taki smród gdybym znów była w swojej byłej pracy, nie ma nic przyjemniejszego jak wąchać takie powietrze, zatem swoją trasę dotychczasową zmieniłam czyli skróciłam. Plany na ten dzień zapowiadały się cudownie. Zanim dzieci wstaną będę miała połowę zaplanowanej pracy  za sobą, nic mylnego. Po powrocie córci z wakacji miałam całą kupę prania na głowie, mało tego syn domaga się szybkiego wyprania jego rzeczy bo za chwilę wyjeżdża na Hel ze znajomymi. Pranie ogarnęłam, ale aby przyspieszyć sobie pracę podjęłam chytry plan. Córcia po powrocie pewnie będzie się garnęła do pracy, więc ja przeprasuje zaległe koszule, a ona przeprasuje koszulki, ja tym sposobem nadrobiła bym kilka minut do nawet godziny na spożytkowanie na coś bardziej pracochłonnego. Zanim przeszłam do prasowania postanowiłam wyczyścić moje stare żelazko. Ostatnio kupiłam taki fajny sztyft do czyszczenia. Przetestuję i napisze o tym recenzję.
Ale o czym tu pisać sztyft takich starych zabrudzeń nie wyczyści, no to ja szybko do wujka Google. 






SODA najlepsza na wszystko pomaga przy  wybielaniu zębów to i wyczyści mój sprzęt. Na mokrą ściereczkę nasypałam tego proszku i przeprasowałam wilgotną ściereczkę. Żelazko tak i owszem się wyczyściło chociaż ostrzegali mnie, że mogę powłokę teflonową uszkodzić.  Żelazko nie jest już nowe, ma jakieś  pięć lat to nie zaszkodzi go wyczyścić, szkoda że wcześniej tych sztyftów nie było zanim dopuściłam do takiego zabrudzenia.
 Wszystko było by piękne gdyby nie złośliwość rzeczy martwych.  Kontrolka od żelazka przestała się zapalać, a to oznacza, że żelazko grzeje tylko do letniej temperatury. 

Ja się pytam JAK żyć bez takiego sprzętu!!!!

No cóż wyprasowałam tylko to co niezbędne dla syna na wyjazd, letnim żelazkiem. Wygląda prawie tak samo jak przed prasowaniem . No cóż,  więc za obiad się już brałam, przygody z psującym sprzętem u nas w domu w ostatnim czasie nie ma końca.
Napiszcie jakie Wy używacie bądź polecacie żelazko????????????


Obiad, może i dziś był gwizdany, ale za to przedwczorajszy to paluszki lizać. Napiszę jutro Wam przepis jak wykorzystać nasze skarby lasu czyli kurki. Buziaki dla wszystkich, a ja idę walczyć z matowymi frontami aby błyszczały jak psu jajca. 

poniedziałek, 27 czerwca 2016

"ŻYCIE JEST ZBYT KRÓTKIE, ABY NOSIĆ NUDNE CIUCHY!!!!"

Tym mottem rozpocznę mój cykl wakacyjny.
 Kto powiedział, że do prac w ogrodzie nie mogę wyjść w sukience, która jest typową sukienką dla świadkowej na wesele, zamiast starych powyciąganych spodni dresowych.
Zatem jeżeli masz zamiar włożyć te zniszczone dresy których okres świetności już dawno się skończył trzy razy się zastanów bo znając sytuacje jakie mnie w życiu spotkały na 100% bądź pewna, że  odwiedzi Ciebie osoba przed którą w tych właśnie dresach widząc ją na Swoim podwórku najchętniej zapadłabyś się pod ziemię. Zawsze możesz powiedzieć to mój kąt, mój dom, ale to Ty masz być jego wizytówką nie inaczej!!!
 Tak prezentuje się mój styl ogrodniczki w romantycznym wydaniu.
Czy przypadnie Wam do gustu oceńcie sami???

Sukienka, plus ten wspaniały naszyjnik oczywiście szukają nowej właścicielki:
Naszyjnik za cenę 98 plus koszt przesyłki 15 zł.

Sukienka jest napisany rozmiar 42 ale ja uważam, że jest to rozmiar dla osoby która nosi 40 i wzrost 176 cm , cena sukienki to 130 zł + plus 15 zł koszt wysyłki. Jeżeli nie jesteś pewna czy kupić sukienkę napisz do mnie chętnie pomogę przy zakupie i określę czy dana sukienka jest dla Twojej figury czy osobowości mjbrzegowy@gmail.com 
Mam nadzieję,  że Ogrodniczka w tym wydaniu Wam się podoba i zapraszam do dalszego śledzenia nas na instgramie i na fanpage M&J. 

UWAGA!!!!!!
Jeszcze jeden komunikat w kolejną Sobotę tj. 02.07.2016r.  będę w Top Secret w galerii Hosso w Szczecinku jako Wasza Osobista Stylistka służyła pomocą w doborze stroju do Waszej sylwetki. Zatem jeżeli masz wolny czas i chcesz zobaczyć jak wygląda takie spotkanie z osobistą stylistką. Zapraszam. Będę dostępna dla Was od godziny 11:00-17:00.

 Do zobaczenia i liczę na Was, że licznie przybędziecie tak jak ostatnim razem. Buziaki i do usłyszenia. 














Stylization: Joanna Brzegowy
Dress: Monsson
Neckleace: River Island

wtorek, 21 czerwca 2016

MACIERZYŃSTWO- NAJWAŻNIEJSZA ROLA W ŻYCIU KOBIETY

Macierzyństwo to najpiękniejszy okres w naszym życiu. Większość z nas albo ma już swoje pociechy albo spodziewa się ich przyjścia na świat. Ja z perspektywy czasu uważam ten okres za najcudowniejsze chwile jakie mnie spotkały w życiu.  Kochani najważniejszą rolą w życiu każdej kobiety jest urodzić dziecko i je wychować na wspaniałego i prawego człowieka. Ale nikt nie mówi jak wiele poświęcamy już od samego poczęcia.
 Poranne wymioty, ciągłe zawroty głowy i tak przez pierwsze trzy miesiące. Nasze ciało rośnie z dnia na dzień aż czujemy się jak ciężarówki, które toczą się po chodnikach. Potem przychodzi poród wysiłek i ból ja bym porównała go do "Wysrania czegoś o wielkości arbuza". Przepraszam za wyrażenie, ale tak właśnie  czułam się podczas porodu, ale najważniejsze że był przy mnie mój Anioł Stróż czyli (mąż) osoba która obiektywnie patrzyła na przebieg całej akcji porodowej. Twardziel był dzielny i ja też. Tylko jak idziesz na poród i masz zjeść lekkie śniadanie( jedną kromkę chleba), to po 5 godzinach jesteś głodna jak pies i mogła byś zjeść konia z kopytami, a nikt nie chce Ciebie nakarmić nawet gdy poprosiłam o skórkę od chleba. Byłam  tak  zdesperowana, ale co się dziwić ja ważyłam w tym okresie prawie 98 kg. Maleństwa wynagrodziły mi tą mękę, pamiętam jak pachniały i jak stresowałam się że nic z tych piersi nie leci przy pierwszym dziecku uwierzyłam nawet w bajkę, że mam za słaby pokarm i dziecko się nie najada.

Ale przy drugim nikogo już nie słuchałam zaufałam swojemu matczynemu instynktowi. Przystawiałam non stop  tego mojego małego żarłoczka przez  rok i osiem miesięcy. Dzięki temu nasza wieź jest silna, co prawda córcia nie przytula się tak jak kiedyś ale nadal potrafi objąć i położyć głowę na mojej piersi tak jak robiła to kiedyś za dawnych lat. 
Pamiętam Kochani jeszcze jedno  zdarzenie z okresu ciąży uważam je za traumatyczne skoro tak głęboko utkwiło mi w pamięci. Szykowałam się na egzamin i już nie miałam co się ubrać,  ubrałam męża białą koszulę i golf  bezrękawnik a Wykładowczyni na egzaminie na całej auli wygłosiła taki o to cytat " Pani w golfie na egzamin i jeszcze w ciąży". Mało co się wtedy nie poryczałam jak można kobietę w ciąży poniżać na forum. Przełknęłam tylko ślinę otarłam łzy które napłynęły do oczu. Skupiłam myśli i napisałam ten cholerny egzamin aby już nigdy w życiu tego babska nie oglądać.  Każde zakupy po porodzie okazywały się klęską bo nic na mnie nie pasowało,wszystko było za małe dlatego przez większość miesięcy chodziłam w ciążowych ogrodniczkach. Dopiero po kilku miesiącach powoli waga zaczęła spadać. Z miesiąca na miesiąc dochodziłam do siebie ale nigdy nie odzyskałam wagi z przed ciąży takie jest  życie i z tym faktem się pogodziłam, jestem jaka jestem.
Ale nigdy  w życiu nie zamieniła bym decyzji która dała mi szansę bycia mamą. Dlatego dziś chcę Wam przedstawić Joannę która Właśnie szykuje się do tej ważnej roli w swoim życiu. Czy ją  pamiętacie??? Jest to nasza pierwsza  uczestniczka metamorfozy, jak nie to zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć z sesji zdjęciowej i zmiany jaka zaszła u naszej uczestniczki.

Mój blog jak wiecie to marzenia nie tylko moje, ale moich bliskich i znajomych . Dziś to marzenie i tą magię cudu chcę Wam przedstawić.
Joanna przygotowuje się do najważniejszej roli w swoim życiu do roli BYCIA MAMĄ.
Postanowiliśmy jej pomóc aby ten wyjątkowy czas zapisać w formie cudownej sesji fotograficznej. Zobaczcie sami, jak rozkwita kobieta w ciąży i jak działa magia tego maleństwa znajdującego się pod serduszkiem Asi. 


Pozdrawiamy cieplutko naszą mamusie i życzymy szczęśliwego rozwiązania no i ciotki czekają z niecierpliwością na wizytę u maleństwa.
 Ja już zacieram ręce jaki outfit przygotować dla takiego Kawalera bądź Księżniczki, w końcu będę mogła poszaleć  ja tak kocham ubierać takie maleństwa!!!!  


Zapraszam wszystkich chętnych na takie sesje gdzie łapiemy momenty Waszego życia zapisując je na pięknych fotografiach.
 Kontakt do nas
mjbrzegowy@gmail.com  zadbamy aby Wasze piękno pokazać w jak najpiękniejszym wydaniu, które będzie pamiątką, sesja z nami to przygoda którą Warto przeżyć.




STYLIZATION: Joanna Brzegowy


Ps. Kolczyki z sesji są do sprzedania 38 zł plus ewentualny koszt przesyłki 8 zł jeżeli nie jesteś z miasta Szczecinka. Powoli zaczynam wyprzedawać swoją szafę a jej zasoby są wielkie. Kochani zbieram na wymarzony rower sukcesywnie wrzucając do skarbonki zarobione pieniążki. Dużo mi jeszcze brakuje ale wiem, że wspomożecie mnie w tym celu. Pozdrawiam Was ciepluteńko moje pszczółki Kochane które teraz ciężko pracują. 
Życzę miłego dnia.



niedziela, 19 czerwca 2016

Borne Sulinowo- pozostałość Komunizmu

Dziś z serii gdzie na obiad????
W dalszym ciągu miasteczko Borne Sulinowo czyli Restauracja Magnolia. Co w niej podają pysznego: zdecydowanie zupa żurek,  mój niejadek zjadł całą.
Schabowy, pierś z kurczaka, zrazy wszystko bardzo dobre i smaczne jak u mamy. Czas oczekiwania dość długi, ale aby dobrze zjeść warto poczekać. Jako surówki dostaliśmy mizerię i na ciepło bigos z młodej kapustki. Zaskoczeni byliśmy ciastem drożdżowym domowej roboty jako gratis do zamówienia. Po obfitym obiedzie czas na spacer, willi Guderiana nie znaleźliśmy, ale za to trafiliśmy do Restauracji Marina, a tam czas na kawkę i desery miały być lody waniliowe w  gorącym sosie malinowym. Były zjadliwie ale sos nie był ciepły czyli nie polecam!!!
Ale sernik w sosie wiśniowym pyszny ale załapałam się tylko na trzy widelce bo córka broniła zaciekle swojego deseru.


Strój dnia.
Wygodna sukienka w kolorze ecru do tego szpilki, kuferek w podobnej kolorystyce. Oczywiście nie zastąpione akcesoria letnie to okulary przeciwsłoneczne. A jaka jest Wasza ulubiona restauracja W Bornym Sulinowie i jakie dania Wy polecacie ???Czekam na Wasze komentarze. 




Dziwi mnie  Kochani fakt, że miasto tak turystycznie piękne jest w dalszym ciągu nadal puste i mało zaludnione. Bardzo dużo straszących pustostanów w większości budynków wszystko jest do kupienia. Dlaczego nikt nie chce inwestować w Leśne Miasto, powietrze jest tu zdecydowanie ,czystsze niż w Szczecinku. 








 














 
Kolejne relacje już wkrótce.

I'm wearing:  
Dress:Asos
Handbag: Atmosphere
High hells : Beresha


2203 1920x400_PL_AFF_shf_sneaker_a160321 Image Banner 1920 x 400